Więcej o Aniołach

    Pracownia MALOWANY to miejsce, z którego wyfruwają Anioły. Anioły malowane- dlatego MALOWANY to Malowany Anioł. A właściwie Anielica, Anielka, Andżelika… bo przecież, jeżeli Anioł może być malowany jako mężczyzna , to jako kobieta tym bardziej. Wszak ,o ile to panie są wdzięczniejszymi modelkami,  niż panowie, o tyle panie Anielice przewyższają obie płcie, a pozować też bardzo lubią.

    Anioły ( Aniołowie, ci Aniołowie, te Anioły…) są malowane na drewnie, ale nie są to prasłowiańskie kloce drewna z tysiącletnią duszą. TO są świeżutkie teraźniejsze sosnowe i świerkowe deseczki bądź deski, albo dechy- wszystko zależy od natury i charakteru Anioła, który konkretną deskę zasiedla. Bo Anioły nam współczesne, potrzebne ludziom na czasy dzisiejsze,  niczego nie udają. No może trochę udają niewiniątka… ale nie wszystkie.

    Anioły pojawiają się w miejscach przeróżnych- bo Pracownia MALOWANY to taka fruwająca pracownia. Czasami mieści się w miejscach bardzo kameralnych, czasami , co Anioły najbardziej lubią- pod chmurką. Dlatego Anioły potrafią dopasować się do rozmaitych miejsc i klimatów. Wspaniale czuły się na niepołomickim rynku, jeszcze lepiej we wnętrzu ursynowskiego kościoła. Jednak na koniec i tak lądują w domach przyjaciół. Bardzo często są to Młode Pary. Wtedy Anielice chętnie upodabniają się jakimś szczegółem do Panny Młodej. Trafiają też nad dziecięce łóżeczka. Radośnie tulą misie, lalki, bukiety kwiatów… I wszystkie noszą sukienki. Mają tylko jeden kaprys- nigdy nie chcą przyjmować twarzy  konkretnych osób. Pewne cechy ich wyglądu, charakteru, czy osobowości przywłaszczają sobie ochoczo, ale nigdy nie udają człowieka.

Niektóre Anioły fruwają pojedynczo- tych jest najwięcej, ale są też takie, które łączą się w pary albo trójki, czwórki… Rzecz w tym, że niezależnie, czy to Anioł samotnik, czy też osobnik towarzyski, zawsze jest niepowtarzalny. Bo MALOWANY znaczy malowany, a nie drukowany, stemplowany, czy też kopiowany inaczej. Malowany akrylem na desce w połączeniu z techniką decoupage, czyli wycinania, naklejania, zdobienia, złocenia. O, właśnie- Anioły, a szczególnie Anielice doskonale się czują  w płatkach złotej folii , gdyż dopiero, gdy się w nią wystroją, ich aureole lśnią pełnym blaskiem.

Są Anioły, które czekają, by odnaleźli ich właściwi ludzie. Kilka z naszych Aniołów miało zaszczyt wspomóc swoją obecnością fundację Pani Anny Dymnej „MIMO WSZYSTKO”.

Gdzieniegdzie pojawia się Anioł, który czeka, aby Ktoś go sobie wymarzył… Są wśród nas.

Możliwość komentowania jest wyłączona.